Ariccia, 10 stycznia 2018

Trzeci dzień Weryfikacji Trzyletniej CIEM – CIEP – CII

Dzisiejszy dzień koordynuje CIEP. Rozpoczęliśmy go od porannej Eucharystii, sprawowanej przez ks. Fabio Attarda SDB, Radcę ds. duszpasterstwa młodzieżowego. Podczas homilii ks. Fabio skomentował fragment Ewangelii Mt 14, 13-21, który jest wybranym Słowem całej weryfikacji, a dzisiaj towarzyszył nam fragment: „Jest tu jeden chłopiec, który ma 5 chlebów i 2 ryby”.

Przedpołudniowe wystąpienie Matki jest rozwinięciem kolejnego aspektu naszego nawrócenia duszpasterskiego, jakim jest „pole naszej pracy”, czyli Oratorium, rozumiane nie tyle jako miejsce fizyczne, ale jako przestrzeń mentalna, serce, które mieści wszystkich młodych, bez żadnego wyjątku („nessuno escluso”). To serce oratoryjne, które polega przede wszystkim na zrobieniu miejsca w sobie dla młodych, szczególnie tych najbardziej dotkniętych wszelką biedą, bez dobrego startu w życie. Najpierw było spotkanie z młodym człowiekiem – Bartłomiejem Garelli, a potem była „instytucja”, to jest zorganizowana przestrzeń dla rozwoju młodych we wszystkich najważniejszych aspektach ich życia, czyli Oratorium. Ksiądz Bosko towarzyszył młodym w sposób bardzo konkretny: planował z nimi, modlił się, tworzył dzieła, a także ukierunkowywał ich na to, co było rozeznane wspólnie jako ich projekt życia.

Druga myśl wiąże się z sercem oratoryjnym jako przestrzenią duchową i mentalną, w której mieszczą się wszyscy młodzi, dzieci, rodziny, we wszystkich dziełach i strukturach. To styl i sposób życia i dzielenia misji z młodymi i świeckimi współpracownikami dla innych młodych. Silnie został podkreślony jeszcze raz protagonizm młodych, gdyż to oni są przyszłością swoich społeczeństw i Kościoła.

W drugiej części przedpołudnia powróciliśmy do refleksji nad gestami prorockimi naszych Konferencji międzyinspektorialnych, by zobaczyć w praktyce, co jest owocem naszego nawrócenia duszpasterskiego. Wśród wielu ciekawych działań wspólnie doszliśmy do wyodrębnienia przede wszystkim działań związanych z ożywieniem w nas serca oratoryjnego we wszystkich działaniach, dziełach, a także w refleksji. Konieczność otwarcia naszych domów na najuboższych młodych, w wielu krajach Europy także na nieletnich imigrantów oraz na kobiety z dziećmi – to najczęściej pojawiający się przykład gestów prorockich. Zakłada to przede wszystkim wspólną formację z młodymi i świeckimi, by sprostać tym wymaganiom, oraz nabywanie nowych kompetencji do pracy wobec wyzwań płynących ze świata.

Dobrą praktyką do podzielenia jest również komunia dóbr, która rozprzestrzenia się w Zgromadzeniu dla bardziej solidarnego życia. Konkretnym przykładem są różne formy samoograniczenia się sióstr w osobistych i wspólnotowych potrzebach, decyzja o rezygnacji z pewnych form ubezpieczeń, które były odpowiednie raczej dla bogatszej części społeczeństwa, z dzielenia się z młodymi miejscem w naszych domach, strukturach, aby nie musieli rezygnować ze studiów czy nauki w ogóle ze względów finansowych.

Popołudniowy czas przeżyliśmy w refleksji nad młodzieżą i duszpasterstwem młodzieżowym w perspektywie Synodu 2018, którą przedstawił nam Sekretarz Synodu, Salezjanin, ks. Rosano Sala. W swoim wystąpieniu przekonywał przede wszystkim o tym, że „duszą duszpasterstwa młodzieżowego jest animacja powołaniowa” prowadząca do odkrycia przez młodych powołania, którym Bóg każdego obdarzył. Powołanie przez Boga jest potrójne: jest to powołanie do życia, powołanie do życia wiary jako dzieci Boże, i powołanie szczególne do życia w miłości i dla miłości – jako małżonkowie lub jako osoby konsekrowane i kapłani. Zawsze jednak jest to odkrywanie daru powołania, które jest w każdym z nas, i jest to powołanie do miłości.

Po wystąpieniu ks. Sala odbył się ciekawy panel z udziałem młodych i nowicjuszek z nowicjatu międzynarodowego z Castel Gandolfo i Via Appia – Rzym, podczas którego padały pytania o różne sprawy związane z ich przeżywaniem powołania, odkrywania go w kontekście charyzmatu salezjańskiego. Na koniec młodzi zostali poproszeni o to, aby powiedzieć nam, FMA to, co chcieliby powiedzieć, korzystając z tej możliwości, jaka mają teraz. Oto, o co młodzi nas proszą:

  • Być „normalnymi” tzn. autentycznymi w kontakcie z nimi, w byciu z nimi codziennie, słuchaniu ich. Nie chcą, abyśmy robiły jakieś wielkie rzeczy, ale abyśmy po prostu chciały z nimi być.
  • Słuchać, słuchać, nie pouczać – to ich największe pragnienie. Oni są często zagubieni w wielu propozycjach i potrzebują nas, abyśmy mogły wysłuchać ich problemów.
  • Mieć do nich zaufanie, nawet tedy, gdy nie są doskonali i gdy się mylą: powierzać im pewne zadania z zaufaniem, pomimo ich kruchości. To ich wzmacnia i pozwala dojrzewać.
  • Towarzyszyć im w znalezieniu właściwego projektu życia, towarzyszyć „do głębi” i „do końca” – aż dokonają tego najważniejszego wyboru.
  • Proszą, abyśmy dały im dobry przykład, jak się żyje w rodzinie, w duchu rodzinnym, w prawdziwym braterstwie.

Na zakończenie dnia podziękowaliśmy Bogu za tak bogaty czas, który wzmocnił nas potężnie w tym, co na co dzień robimy w naszych Inspektoriach razem z młodymi i ze świeckimi. Ufam, że te piękne przykłady ożywią w nas wszystkich serce oratoryjne i misyjną gotowość do „wyjścia” i znalezienia nowych przestrzeni na rozwój charyzmatu salezjańskiego wśród najbardziej potrzebujących młodych.

Siostry z Ariccia